Po Żarnowcu zostało więcej niż wspomnienia
Elektrownia Jądrowa Żarnowiec pozostawiła trwały ślad w krajobrazie Pomorza
Była największą inwestycją przemysłową w historii północnej Polski, która miała się stać sercem nowoczesnej energetyki. Nie dziwi więc, że do regionu przyciągnęła tysiące ludzi – inżynierów, techników, pracowników budowy i ich rodziny. Znaleźli tu pracę i nowe życie.
Skala przedsięwzięcia wymagała wdrożenia wielu inwestycji towarzyszących. Powstawały osiedla, szkoły, ośrodki zdrowia i obiekty usługowe. W okolicach Żarnowca pojawiły się nowe drogi dojazdowe, linia kolejowa i inne inwestycje infrastrukturalne.
Choć do uruchomienia bloków energetycznych nigdy nie doszło, to EJŻ pozostawiła swój ślad w otaczających jezioro Żarnowieckie miejscowościach, a wiele z nich służy mieszkańcom do dziś.
Elektrownia szczytowo-pompowa Żarnowiec
Foto: Agata Sułkowska
Elektrownia szczytowo-pompowa zaprojektowana została jako strategiczne uzupełnienie jądrowej. Jej zadaniem było wsparcie w bezpiecznym i kontrolowanym rozruchu reaktorów, a także stabilizacja pracy całego systemu energetycznego.
Elektrownia wodna sama nie wytwarza prądu, służy jednak jako wysoko wydajny magazyn energii. W okresach nadprodukcji wykorzystywana jest do pompowania wody z jeziora Żarnowieckiego do górnego zbiornika w Czymanowie. W momencie zwiększonego zapotrzebowania na prąd woda spływa z powrotem do jeziora, napędzając turbiny i oddając zgromadzoną energię do sieci.
Dodatkowo obiekt miał pełnić rolę „mieszalnika” wód Jeziora Żarnowieckiego, które miało wchodzić w skład układu chłodzącego reaktora. Miało to zapobiegać przegrzaniu wody i poprawić warunki środowiskowe tego akwenu. Uruchomiona w 1983 roku Elektrownia Wodna Żarnowiec do dziś jest największym tego typu obiektem w Polsce.
Foto: Agata Sułkowska
Tunele i drogi w Wejherowie
Foto: Agata Sułkowska
Wśród inwestycji zrealizowanych przy okazji budowy Elektrowni Jądrowej w Żarnowcu znalazło się wiele projektów drogowych. W Wejherowie, przeciętym w połowie przez linię kolejową, wybudowano dwa tunele. Pieszy, w okolicy dworca PKP i PKS, oraz pieszo-samochodowy przy osiedlu Chopina, który miał zapewnić przejazd karetek nawet przy zamkniętych szlabanach.
W planach był także trzeci tunel, jednak nie został wybudowany ze względu na rezygnację z budowy elektrowni. Aż do 2020 roku widoczny na zdjęciu tunel był jedynym przejazdem podziemnym w tym mieście.
Dworzec PKS Wejherowo
Foto: Agata Sułkowska
Do Żarnowca, oddalonego od Wejherowa o ponad 20 km, dojechać można było dawniej doprowadzoną w związku z inwestycją linią kolejki SKM lub autobusami.
Dworzec PKS Wejherowo, wybudowany przy stacji kolejowej, zapewnił pracownikom dogodny dojazd do pracy. Choć budowy elektrowni nie dokończono, dworzec wciąż jest jednym z najważniejszych węzłów autobusowych i posiada rozbudowaną sieć połączeń. Obsługuje ponad 20 całorocznych linii PKS Gdynia, dowożących pasażerów do miejscowości na terenie powiatu wejherowskiego, puckiego, kartuskiego i lęborskiego.
Pomnik Jakuba Wejhera
Foto: Agata Sułkowska
Swój ślad w krajobrazie Pomorza EJŻ zostawiła także w miejscu, które z elektrownią nie ma wiele wspólnego. W 1991 roku na Wejherowskim deptaku postawiono pomnik Jakuba Wejhera. 25 lat później rzeźba zyskała sławę za sprawą zdjęcia, na którym podobizna założyciela miasta przysypana śniegiem przypomina Dartha Vadera z „Gwiezdnych Wojen”. Mało kto wie jednak, że podstawę pomnika stanowi beton pochodzący z budowy likwidowanej już wtedy inwestycji w Żarnowcu.
Odargowo – „wioska smerfów”
Jedną z najbardziej charakterystycznych pamiątek po Żarnowcu jest wieś Odargowo, do której przeniesiono gospodarstwa ośmiu rodzin z wysiedlonego pod budowę elektrowni jądrowej Kartoszyna. Postawione domy oraz budynki gospodarcze są niemal identyczne, bo „każdy miał mieć po równo”. Gdy po pierwszej zimie w nowym miejscu mieszkańcy poskarżyli się dyrekcji elektrowni na słabej jakości dachy z eternitu, ten załatwił im dostawę nowej blachy na ich pokrycie. Na stanie dostępna była jednak tylko blacha w kolorze niebieskim, stąd przydomek „wioska smerfów”, który w języku mieszkańców pozostaje do dziś.
Reda – mieszkania dla pracowników
Zdjęcie archiwalne ze zbiorów Stowarzyszenia Elektrownia Jądrowa Żarnowiec
Najwięcej na budowie elektrowni zyskała Reda, najmłodsza miejscowość wchodząca w skład „Małego Trójmiasta”. Pod budowę mieszkań dla pracowników przekazała nieuzbrojone działki przy dzisiejszej ulicy Łąkowej. Na ich terenie powstało aż trzydzieści pięć bloków mieszkalnych. W ten sposób miasto, w którym w 1982 roku mieszkało zaledwie 6 tys. osób, w 1991 roku mogło się pochwalić ponad dwukrotnym wzrostem, do poziomu 14 tys. mieszkańców.
Foto: Agata Sułkowska
Gniewino – osiedle, które niemal nie powstało
Zdjęcie archiwalne ze zbiorów Stowarzyszenia Elektrownia Jądrowa Żarnowiec
Mniej szczęścia miało Gniewino. Powstać tam miał ośrodek szkoleniowy oraz osiedle liczące ok. 400 mieszkań. Do tego nowa szkoła, dom kultury, ośrodek zdrowia, drogi i kanalizacja. Ponieważ mieszkać tam miały osoby pracujące przy bieżącej obsłudze działającej już elektrowni, to inwestycje te przesunęły się na koniec kolejki. Ostatecznie wybudowano zaledwie kilka bloków liczących 48 mieszkań, a wraz z upadkiem elektrowni skończyły się pieniądze na dalsze inwestycje.
Foto: Agata Sułkowska